Aktualności

Apple może śledzić skradzione iPhone'y i wyłączać je za pomocą komunikatu ostrzegawczego, którego nie można usunąć

W związku z trwającymi w całych Stanach Zjednoczonych protestami spowodowanymi brutalnością policji i niedawną śmiercią George'a Floyda, sporo iPhone'ów zostało skradzionych przez osoby ze sklepów Apple. Podczas gdy ludzie splądrowali wiele firm podczas protestu, iPhone'y, które zostały skradzione ze sklepów, zostały natychmiast zamurowane przez Apple, uniemożliwiając złodziejom korzystanie z telefonu.



Apple może śledzić skradzione iPhone © Twitter_Onlyfanobtainer

W rzeczywistości Apple śledził telefony i wyświetlał komunikat na ekranie, gdy telefon był włączony. Komunikat był ostrzeżeniem wyświetlanym po włączeniu iPhone'a. Wiadomość mówi:





Wróć na Apple Walnut Street. To urządzenie zostało wyłączone i jest śledzone. Władze lokalne zostaną zaalarmowane.

Komunikat informuje nie tylko, skąd skradziono iPhone'a, ale także informuje osobę, że telefon jest śledzony. Jednak wiadomość zawiera prośbę o zwrot telefonu do sklepu. Jeśli telefon nie zostanie zwrócony do oryginalnego sklepu, władze zostaną o tym powiadomione, a być może nawet znają lokalizację danej osoby.



Apple może śledzić skradzione iPhone © Unsplash_George Beridze

Chociaż są to zupełnie nowe jednostki, imponujące jest to, że Apple może śledzić ich własność nawet po jej kradzieży. Zwykle skradzione iPhone'y są zwykle odbierane użytkownikom, co naprawdę nie opłaca się, ponieważ iPhone'y mogą być zdalnie wyłączane przez użytkowników lub mogą być śledzone za pomocą funkcji Znajdź mój.

W przypadku kradzieży iPhone'ów z ich oficjalnych sklepów, czujniki zbliżeniowe w sklepie automatycznie blokują urządzenie, gdy tylko opuści ono sklep. Ta metoda sprawia, że ​​telefon jest bezużyteczny dla przestępców i nie można go sprzedać stronie trzeciej.



Apple wykorzystuje technologię zbliżeniową w swoich sklepach od 2016 roku, która uniemożliwia złodziejom kradzież urządzeń demonstracyjnych ze sklepu.

Co o tym myślisz?

Rozpocznij rozmowę, a nie ogień. Napisz z życzliwością.

Wyślij komentarz